Strona główna > Economist, Gospodarka > The Economist: Big Mac Index

The Economist: Big Mac Index

Chyba każdy z Was kojarzy osławiony Big Mac Index. Wskaźnik tygodnika The Economist, który porównując ceny Big Maca w państwach na całym świecie odwzorowuje siłę nabywczą lokalnych walut. Może z tym odwzorowaniem trochę przesadziłem. Trzeba podkreślić, że nie jest to idealne narzędzie porównawcze walut, choćby dlatego, że na cenę kanapki składają się artykuły,które mogą być łatwiej dostępne w niektórych państwach, co oznacza, że są tańsze oraz inne koszty typu cena energii, wynagrodzenie, czy ceny najmu lokalu. Pomimo to, wskaźnik z całą pewnością w zgodzie z rzeczywistością odpowiada na pytanie, które waluty są przewartościowane, a które niedowartościowane.

I tak w zestawieniu z października 2010 r. kanapka w Szwajcarii kosztowała 6,78 dolara, w USA 3,71, zaś jedną z najtańszych okazała się chińska kosztująca tylko 2,18$. Nie ma danych o Polsce dla tego okresu, wiemy jedynie, że w lipcu 2010 r. polska kanapka kosztowała 2,6$, choć do października cena musiała skoczyć o kilkadziesiąt dolarów ze względu na osłabienie dolara. Duży rozstrzał, prawda? Jako, że Big Mac jest stosunkowo jednorodnym produktem na całym świecie to zakładamy, że cena w poszczególnych państwach nie powinna się od siebie rażąco różnić. Odzwierciedla to teoria jednej ceny, która najlepiej sprawdza się w przypadku produktów nieprzetworzonych, surowców typu złoto. Jeśli oprócz wymienionych wcześniej czynników dodamy ograniczenia handlu w postaci cła, barier taryfowych i pozataryfowych to ciężko osiągnąć zbliżoną cenę na całym świecie. Mimo to, 6,78$, nawet jak na tak bogate państwo jak Szwajcaria to zdecydowanie za dużo. Frank jest przewartościowaną walutą, według Economista nawet o 80%. Ma na to wpływ popyt na szwajcarską walutę związany z minimalnymi stopami procentowymi, które zapewniają relatywnie tańsze kredyty (np. tak znane w Polsce). I mamy tu do czynienia z paradoksem, ponieważ w teorii niskie stopy procentowe w państwie danej waluty powinny prowadzić do jej deprecjacji (wypływu pieniędzy z państwa, do krajów o wyższych stopach w celu inwestycyjnym – uzyskanie wyższych odsetek od kapitału). Z drugiej strony, chiński juan jest niedowartościowany o około 50%. Osobiście uważam, że to zbyt duże liczby, jednak generalnie trudno się nie zgodzić z raportem. I tak możemy się spodziewać, że polski złoty w najbliższych latach powinien aprecjonować, zaś euro tracić na wartości.

Na koniec dodam również, że indeks oprócz porównania wartości walut służy jeszcze jednemu pomiarowi. The Economist opublikował ostatnio artykuł, w którym porównał Mcflację – średnią roczną zmianę ceny Big Maca w przeciągu ostatnich 10 lat – do oficjalnych państwowych danych na temat inflacji z tego samego okresu. Wyniki znacząco się różniły w przypadku niektórych państw. Najbardziej zadziwiła Argentyna, w przypadku której średnia roczna mcflacja była o 9% wyższa niż szacunki rządu. Dosyć duża rozbieżność prawda? Zdecydowanie za duża i pomimo iż te różnice mogą być pośrednio spowodowane dużymi wahaniami dolara w ostatnim czasie (jego deprecjacją), to i tak wydaje się, że szacunki rządu są nie do końca zgodne z prawdą. Odwrotna sytuacja ma się w przypadku Rosji i Indonezji, gdzie mcflacja jest niższa o około 6% od państwowej.
I proszę, niby tylko kanapka, a ile informacji można uzyskać. Dla bardziej dociekliwych zapraszam do artykułu http://www.economist.com/node/18014576?story_id=18014576

Kategorie:Economist, Gospodarka
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.